Alek wyruszył w ostatni rejs :(


Witajcie.

Wiem, że to nieszczęśliwy początek dla bloga, ale cóż zrobić.

Przyznam szczerze, że założyłem go w dużej mierze po to, żeby gdzieś opowiedzieć o wspaniałym człowieku. Miałem napisać coś o Alku na FB, ale na samą myśl, że ktoś kliknie „Lubię to” robiło mi się niedobrze.

A bardzo należy mu się chociaż kilka zdań o tym, jak wspaniałym był człowiekiem.

Otwarty, szczery, nieprawdopodobnie uczynny, niewiarygodnie zdolny, dobry i wrażliwy.

Alka poznałem 40 lat temu, kiedy znalazłem się Zespole Szkół Elektronicznych, tzw. „Zajączku”. Wylądowaliśmy w jednej ławce klasy 1C.

klasa

Doznałem lekkiego szoku, kiedy dowiedziałem się, ze wszyscy 33 uczniowie są laureatami olimpiad i to w większości przynajmniej w dwu dziedzinach. A taki byłem taki dumny ze swojej olimpiady matematycznej, dzięki której tu się znalazłem. Alek miał matematyczną i chemiczną.

To była bardzo prestiżowa i na pewno najlepsza techniczna szkoła średnia w Polsce. Dyrekcja stwierdzając, że ma tak dużą grupę „orłów” stwierdziła, że czas na eksperyment i zaordynowała nam 5-letni program technikum w 4 lata. Nie wiem czy ten zabieg był później kontynuowany.

Jak już pisałem, wylądowaliśmy w jednej ławce. Nawet naszych rodziców wzywano jednocześnie. Nauczyciel matematyki nie wytrzymał obciążenia 🙂

Razem nawet, o mały włos, wylecielibyśmy ze szkoły. Jak na ironię – byliśmy kompletnie niewinni. Po prostu Alek znalazł się na linii ognia, a ja stanąłem w jego obronie.

Później, nasze losy krzyżowały się wielokrotnie. Wspólnie stawialiśmy pierwsze sieci komputerowe w dalekiej Syberii. Pracowaliśmy w Polsce i za granicą.

Był wynalazcą i technicznym geniuszem. Gdyby nie był taki cichy i nieśmiały zarobiłby na swoich pomysłach miliony. Kiedyś, mimochodem, wspomniał mi, że wykonał działający prototyp urządzenia do pomiaru siły wiatru bez elementów ruchomych. Nie miałem pojęcia, że można mierzyć przepływ gazu przy pomocy ultradźwięków…

Wiele przygód przeżyliśmy pod żaglami. O jednej opowiem osobno, bo świetnie pokazuje, jaki był Alek.

Radek

Inne wpisy napisane przez

3 komentarze

  • yaro w 31 marca 2016, 17:23:15

    🙁 …
    nie znałem Aleksiastego osobiście jednak pisaliśmy na forum wielokrotnie.
    Wielokrotnie też mi pomagał w rozwiązywaniu różnych bolączek mojego volvo..
    Ogromna szkoda że w tak młodym wieku musiał odejść..
    Wyrazy współczucia dla rodziny oraz przyjaciół [*]

    Odpowiedz na to co napisał(a) yaro
  • Czemu tak młodzi i wspaniali ludzie odchodzą od nas !!!!!! w 1 kwietnia 2016, 09:54:53

    Czemu tak młodzi ludzie odchodzą od nas !!!!! Nie znałem Aleksiastego osobiście ale sposób w jaki dzielił się swoją niezliczoną wiedzą świadczył o tym jak był niesamowitym człowiekiem. Miliony razy nam pomagał.
    Zawsze podziwiam takich ludzi. Sam chciałbym taki być ale nie zawsze mi się to udaje.
    Odejście Aleksiastego to wielka strata.
    Najszczersze wyrazy wspòłczucia.

    Odpowiedz na to co napisał(a) Czemu
  • marcin 78 w 9 kwietnia 2016, 20:26:19

    Poznałem Aleksa dzięki volvoforum i miałem okazję być u niego na Kuli kilka razy a raz nawet motocyklem i otrzymać nocleg na łodzi. Aleksa bardzo dobrze przedstawił Grzegorz który z nim spędził prawię pół wieku, Alek był skromny ale z ogromnym zasobem wiedzy i się z tym nie obnosił. W mojej pamięci pozostaje taki obrazek Alek w kempingu z lutownicą i mnóstwo elektroniki dookoła taki był nawet na mazurach coś konstruował i naprawiał.
    Mieliśmy się spotkać jak miał jechać na mazury ale ktoś zdecydował inaczej
    Odszedł od nas wartościowy i nietuzinkowy człowiek
    Spoczywaj w spokoju kolego

    Odpowiedz na to co napisał(a) marcin

Menu