Sortuj według:
Pokaż:
  • Start
  • Wpisy opublikowane przez Radek

Napisane przez Radek

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2017/06/p1-960x745_c.jpg

Pożegnanie Mundka


I znowu muszę kogoś żegnać 🙁

Krzysztof Adamczyk – spokojny, uczynny, bezinteresowny. Jednym słowem – bardzo dobry człowiek.

Mam szczęście, że spotkałem go na swojej drodze.

Przyszedł czas na pożegnanie – pogrzeb odbędzie się 17 czerwca (sobota) o godzinie 10.
To raptem 44 km od centrum Warszawy – mam nadzieję, że przybędziecie.

Pszczoły w mieście


Albert Einstein: „Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia; nie ma więcej pszczół, nie ma więcej zapylania, …

Z góry przepraszam za jakość zdjęć – spróbujcie kiedyś sfotografować owada w locie…

Było to trzy lata temu.

Siedzę sobie w wiosenny poranek na mojej lodżii i piję kawę. Mieszkam przy bardzo ruchliwej ulicy. Tramwaje huczą, autobusy pisPszczoły w mieściezczą hamulcami – a tu coś takiego:

Ktoś bezczelnie wprowadza się do dziury po mocowaniu skrzynki na kwiaty 🙂

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2016/04/grob_1000-960x540_c.jpg

Pożegnanie


Stało się. Pożegnaliśmy Alka.

Przekazuję tutaj słowa jego żony – Bożenki:

Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim za obecność, słowa pociechy i wsparcie, którego potrzebowałam, w tej, wyjątkowo ciężkiej chwili.

Szczególne podziękowanie i wdzięczność jestem winna tym z Was, którzy zdecydowali się na wsparcie materialne, które bardzo pomogło sprowadzić mojego męża do kraju.

Nigdy Wam tego nie zapomnę…..

Bożena Chustecka

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2016/03/Z-Alkiem-w-Moskwie-960x675_c.jpg

Instalacja w Dżambule


Taraz, do 1936 Aulije Ata, 1936–1938 Mirzojan, do 1995 Dżambuł – to miasto obwodowe w południowym Kazachstanie.

To około 4500 km od Warszawy. Zaniosło nas tam przy okazji kolejnego kontraktu na instalację sieci komputerowej.

Przy okazji pierwszej wizyty, chcieli nas umieścić w jedynym hotelu w mieście. Rezerwację załatwiała prawniczka kombinatu, która pilotowała cały kontrakt. Kiedy mieliśmy się już zameldować w hotelu, coś ją tknęło i poprosiła o pokazanie pokoi.

To było coś! Toaleta w postaci dziury w podłodze. Cała reszta w stylu niskobudżetowego więzienia.

Menu